> Uzytkownik " MManson" napisal w wiadomosci
>
> Rafal Romanowski 05-01-2006 , ostatnia aktualizacja 05-01-2006 23:04
> xrodlo:http://serwisy.gazeta.pl/wyborcza/1,68586,3100001.html
> Tlok jak w bydlecym wagonie,
Czy ludzie jada na stojaco?
> wrzace grzejniki,
Owszem z tym zawsze jest klopot, mozna sobie 4 litery przysmazyc, albo buty,
a najgorzej jest w wersji "full plastic".
Co gorsza faceci moga stac sie bezplodni...
> brud
Mamy zime, brud sie wnosi na butach, ale pewnie szyby tez sa zasyfiale.
> i pozamykane okna.
To znaczy maja byc otwarte, zeby wszystkich przewialo i sie przeziebili.
> W takich warunkach wracaja codziennie o godz. 15.20 osobowym pociagiem z
> Krakowa mieszkancy miejscowosci polozonych na kolejowej trasie do
> Miechowa.
I nie tylko, bo kible w calym kraju smigaja, a "Pilica" to co? "Kasztanka"?
;)
> - Mam dla PKP propozycje. Niech doczepia kilka zardzewialych wagonow
> towarowych, to wszyscy sie tam pomiescimy - pokpiwaja panie Elzbieta i
> Anna
Zyczenia niewygorowane, a moze jazda na stopniach?
> z polozonych stacje od Miechowa Kamienczyc.
Tej czesci zdania nie rozumie...
> Od siedemnastu lat dojezdzaja pociagiem do pracy w Krakowie, ale, jak
> zgodnie przyznaja, "takiego koszmaru nie pamietaja".
Komuno wroc!
> Teraz PKP postanowilo "ulatwic" pasazerom zycie. "Kielczanina"
> zlikwidowano,
> a osobowy skrocono do jednej jednostki.
Cyzby efekt przywlaszczenia kibli przez KM? Moze posciagac bipy z kraju,
tylko, ze lokow moze Cargo braknac...
> W konsekwencji ta sama liczba pasazerow musi pomiescic sie w szesc razy
> mniejszym skladzie!
Do podstawowki i matematyki sie uczyc!!!
> - Nie mozna wlac szesciu litrow wody do litrowego sloika - skarza sie
> obrazowo nasze czytelniczki,
Raczej dwoch litrow do litrowego. ;)
Jakie fajne porownanie, typowe dla pan domu. Wszak "Nawet Salomon z pustego
nie naleje". ;)
> ktore od miesiaca, kazdego dnia, stoja cala 50-minutowa droge do
> Kamienczyc.
Tylko one? Czy w sluzbowym znajda sie dwa miejsca dla tych pan. A moze
zrobilyby prowokacje jadac na krzeselkach dla wedkarzy. ;)
> - To skandal, zeby o takiej porze puszczac taki stary ogryzek
"-Ogryzek. - Zgryzek. -Kto Cie lubi? -Nikt!"
> - denerwuje sie pani Teresa, pracownik krakowskiego magistratu,
> ktora do pracy dojezdza az z Sedziszowa.
O prosze!!!
> Pani Anna, ktora zabrala ostatnio swojego emerytowanego ojca w podroz do
> Krakowa, twierdzi, ze nie mogl sie on nadziwic regresowi w PKP.
Coz, uwstecznianie sie PeKaPu, to choroba lancuchowa...
> - W latach 60. jexdzilo sie znacznie lepiej. Bylo ciasno, ale mozna bylo
> sie czegos trzymac.
A starszemu, to nie laska? Gnojarstwo po pociagu sie rozsiada!!!
> No i wagony byly czystsze, a czas przejazdu krotszy - zdumiewal sie
> starszy pan.
Smutna rzeczywistosc, restrukturyzacja i barak ludzi do sprzatania, brak
pieniedzy na
remonty torowisk, a mi sie nuz otwiera, jak slysze ile kasy na
glupie projekty poszlo, ktore pozostana jedynie na papierze. W Polsce
owszem, moze nie ma duzo kasy, ale dlaczego tyle pieniedzy sie marnuje...
> - Mamy XXI wiek - przypominala sprawdzajacym w okropnym scisku
> bilety konduktorom PKP Przewozy Regionalne pani Anna. Bezskutecznie.
A coz kondi zrobi, sam PeKaPu nie naprawi...
> - Rzeczywiscie. Na odcinku do Miechowa wystapily ostatnio pewne problemy -
> przyznaje Ryszard Rebilas, dyrektor Malopolskiego Zakladu Przewozow
> Regionalnych. Rebilas tlumaczy je... "przeniesieniem wiekszych jednostek
> na
> trasy z i do Zakopanego w zwiazku z masowymi podrozami miedzy Krakowem a
> Tatrami".
"Srutututu, pierdu, pierdu..."
> - Sporo ludzi jexdzilo od swiat az po pierwsze dni stycznia.
> Dlatego w pociagach na Kielce bylo nieco ciasniej.
A gdyby nie pani Anna nie byloby gdzie palca wetknac... ;)
> Rebilas obiecuje, ze w ciagu kilku dni sytuacja powinna sie unormowac. -
> Caly
> czas testujemy te trase
Tak juz od jej powstania.
> i, naszym zdaniem, nie potrzeba tam dwoch pociagow po
> godz. 15, niemal jeden po drugim.
dobre stwierdzenie, i co z tego...
> Innego zdania sa pasazerowie. - Jest zima, ludzie maja na sobie czapki,
> kurtki. Nie dosc, ze pociag krotki jak diabli, to jeszcze brudny i
> rozgrzany
> wewnatrz jak piec hutniczy.
Kiedy wreszcie przy modernizacji kibli nad tym pomysla, a przy okazji
wymienia szyby na podwojne, zeby tak zimni od nich nie bilo?
> Okna sie nie otwieraja, grzejnikow nie da sie wylaczyc.
PKP=NIEDASIE
> Dzwonilismy wielokrotnie z interwencja, a PKP nic sobie z nas nie robi -
> mowia "Gazecie".
Zelwka totalna, przeca NIEDASIE.
> Wiekszosc z nich ma wykupione bilety okresowe, ktore
> kosztuja w granicach 100-200 zl na miesiac. - Jak mamy dawac tyle
> pieniedzy
> na podroz w takich warunkach, to uslugi PKP sobie odpuscimy - zapowiadaja
> pasazerki z Kamienczyc.
Jak PeKaP klientowi, tak klient PeKaPowi.
> Humoru nie traca za to konduktorzy. - Przeciez jak sie komus nie podoba,
> to
> zawsze moze sie przesiasc na busa - mowi nam beztrosko jeden z nich,
Bunt!!! Sa "Dni Bez Samochodu", ja proponuje zorganizowac "Dzien Bez
Pociagu", moze kondiemu minka zrzednie i przestanie byc taki bestrosko
bezczelny, jak poczuje, ze "zielona trawka" nadchodzi. Malymi kroczkami do
celu.
> upychajacy w ciasnym przejsciu ostatnich pasazerow na minute przed
> odjazdem
> pociagu.
O prosze!!! Upychac to DASIE. Bilety sprawdzac tez...
Pozdrawiam.
Forest