Uzytkownik "Piotr Galka" napisal w
wiadomosci r />
> Ja nie polecam montowania kitow. Kazda wlasna konstrukcja (nawet
> najprostsza), wiecej uczy niz zmontowanie i uruchomienie czegos co
> ktos wymyslil.
Powiedzialbym: "bezmyslnego montowania kitow". Dopoki nie zgromadzi sie
bazy podstawowych elementow (chocby szeregu R itp.), dopoty nabycie kitu
moze ulatwic ruszenie z miejsca. Ale fakt, ze dostaje sie do reki gotowy
schemat, plytke i skompletowane elementy nie zwalnia od myslenia i
eksperymentowania. Zwlaszcza, ze badania niszczace sa najefektywniejsze ;)
Natomiast warto ogladac juz istniejace (porzadne!) projekty, zeby zrozumiec
jak to dziala i dlaczego rozwiazano uklad tak a nie inaczej. IMHO takie
podejscie uczy zauwazania szczegolow typu "a po co ten dodatkowy
kondensator"? Do takich ksiazek nalezaly kultowe "Nowoczesne zabawki" (choc
tam niewiele schematow bylo bezblednych) ale rowniez "Uklady Tranzystorowe"
R.Wolskiego (niestety ostatnie wydanie chyba 1978), a z bardziej
wspolczesnych np. "Uklady polprzewodnikowe" Tietze i Schenk-a.
Dodam jeszcze stare (tzn. z lat 80-tych) roczniki Radioelektronika, Elektora
(miniprojekty) itp. Zawieraly sporo prostych ukladow, w wiekszosci albo
tranzystorowych albo na prostych ukladach logicznych a w nich mase mysli
inzynierskiej.
Wspolczesnie publikowane "miniprojekty" to raczej typowe aplikacje ukladow
scalonych sluzace pokazaniu, ze w ogole _istnieje_ taka przydatna kosc, a
nie wycisnieciu z niej ostatnich sokow. Natomiast czasem mozna trafic na
zbiorki typu: "200 prostych ukladow na 7400" albo "555 CookBook". Tez ucza
wyobraxni. Poza tym www.epanorama.net - kopalnia schematow wszelakich.
Prostych i tych nieco mniej.
> Uwazam, tez, ze najpierw trzeba rozumiec jak cos dziala (nie
> koniecznie doglebnie), a dopiero potem to robic.
O.. to wlasnie. Nie trzeba robic w glowie symulacji ukladu z dokladnoscia do
4 cyfr znaczacych. Ale patrzac na schemat trzeba _widziec_ co robi. Na tym
wlasnie polega rozwiazywanie zadan z ukladow metoda _przez_popatrzenie_ :
"Jak tu podamy... to tam podskoczy.. i tu przewazy.. wiec jak sie ten C
naladuje .. to przez ta D sie przeleje i tego popchnie ... tamtego
przytka... wiec tu spadnie... a to ZASWIECI!!!" :-)) Reszte mozna
policzyc. Albo dac SPICEowi do policzenia.
--
Marek Dzwonnik, GG: #2061027 - zwykle jako 'niewidoczny'
(Uwaga Gadu-Gadulcowicze: Nie odpowiadam na anonimy.)