Przymierzamy sie do budowy wlasnego domku. Na razie jestesmy na etapie
przymiarek, planowania, wyboru projektu... Zalezy nam przede wszystkim na
doprowadzeniu do stanu umozliwiajacego zamieszkanie w ciagu 3-4 miesiecy,
domek ok.110m2, parterowy. I tu pojawia sie problem - jaka technologie
wybrac? czy w takim czasie da sie wymurowac z Ytonga, i wykonczyc na tyle
tylko zeby dalo sie mieszkac? czy rozwazac tylko konstrukcje szkieletowe lub
z bali drewnianych?
Ktory dom bedzie tanszy: Ytong czy "kanadyjczyk"?
Czy mozliwe jest adaptowanie projektu "gotowca" do dowolnej techologii?
Ostatnio na krakowskich targach rozmawialem z kilkoma wykonawcami
"kanadyjczykow", kazdy z nich mial propozycje zeby wybrac sobie dowolny
projekt z "gotowcow" a oni wykonaja wedlug tego. Pomijajac kwestie praw
autorskich, czy naprawde da sie tak zmieniac technologie?
Jeden z tych panow powiedzial ze sciany postawione z Ytonga lub jakiekolwiek
murowane musza przez co najmniej sezon postac zeby odparowala wilgoc, mury
"siadly", a jak sie wczesniej wytynkuje to
tynki beda pekac... Nie bardzo w
to wierze, ale chcialbym prosic o Wasze wypowiedzi, opinie i cenne rady :)
Boro