Newsuser "Zenon Kulpa" wrote: ...
> > Chapman po prostu chce SOBIE zrobic dobrze.
> Bezpodstawne oskarzenie. Czy wedlug Pana kazdy,
> kto proponuje jakas reforme, to tylko dlatego,
> zeby SOBIE zrobic dobrze?
W 99% tak.
Nie wazne czy u nas czy w USA.
> A i chocby gdy chcial sobie zrobic dobrze,
> to i co w tym zlego? Jesli tylko reforma
> zrobi dobrze eksploracji kosmosu, to nie widze powodow,
> dlaczego jej tworca mialby na tym nie zyskac.
Ja tez nie mam nic przeciwko nagradzaniu luzi za dobre i UDANE pomysly, ale
pomysly Chapmana sa zachciakowo-kopniakowe. Watpie, czy sie kupy trzymaja.
> Wrecz przecwinie, powinien zostac sowicie wynagrodzony
> przez wdziecznych entuazjastow eksploracji.
Jak sie uda, to jak najbardziej, ale zeby sie udalo, trzeba rzecz najpier
przegadac i przekoanc odpowiednie lobby, ktore czesto takie glupie nie jest,
aby na tanie chwyty sie lapalo.
> > No i co? Papierki tylko przerzucac maja pracownicy NASA,
> Niech Pan nie sugeruje, ze nie zna Pan angielskiego.
> Badania aeronautyczne i wysylanie bezzalogowych sond naukowych
> to jest "przerzucanie papierkow"?
Oczywiscie! Reforma polegac ma na skanalizowaniu najbardziej dofinansowywanej
przez panstwo dzialalnosci w rece reformatorow, a tej "skastrowanej" NASA
zostawieniu chusteczek na otarcie lez lub zabawek w postaci sond kosmicznych.
> > a pan Chapman z kolesami smietanke spijac obiecujac efekty!
> Za to przerzucanie papierkow beda cos spijac,
> bo nie rozumiem?
Nie, za to, ze kasa im przez rece bedzie przeplywac!
> > Solidna robote to by wykonano, jakby nakreslono wyrazne
> > cele na 10-20 lat. Takie, ktore nie beda zalezne
> > od widzimisie kolejnej ekipy rzadzacej.
> Nakreslanie celow na 10-20 lat to jest wlasnie
> czysto papierkowa robota. Gdzie tu to Panskie
> ulubione "zelazo"?
Zelazo zawsze sie pojawia, gdy stabilne sa warunki w kuzni i u dostawcow
surowcow.
Tego komercja nie zagwarantuje na dekade.
> > No bo tak jest. Stara technologia polityczna.
> > Dokopac duzemu, to z ochlapow
> > i tak wystarczajaco duzo zostanie dla kundelkow.
> Znow jakies bezsensowne oskarzenia pod niewiadomym
> adresem, z jakimis obrazliwymi epitetami (kto to te "kundelki"?)
Te "kundelki" to sa ci reformatorzy, co upatruja w danej reformie czy procesie
restrukturyzacyjnym profitow dla siebie!!!
Prosze spojrzec na to, co sie dzieje na rynku IT? Ilu jest chetnych, aby
dokopac wielkim tego rynku?
Ile toczy sie procesow ...
Tak samo i z biznesem w astronautyce. Nie ma sensu dokopac takiemu Kistlerowi,
bo niewiele znaczy, ale chetnych dokopac NASA juz jest caly tlum, bo profity
tez sa rozne w obu tych sytuacjach.
> > > A np. z dyskusji o katastrofie
> > > Columbii? Odkrylismy moze przyczyne? Czysta
> > > rozrywka intelektualna...
> > Odkrylismy.
> A to przepraszam, moze czegos nie zauwazylem...
> Ale w takim razie, jesli klepaniem w klawisze na tej grupie
> udalo nam sie juz wyslac rakiete i odkryc przyczyne katastrofy
> Columbii, to jak sie jeszcze troszke wytezymy, bez problemow
> powinno nam sie udac zlikwidowac, a przynajmniej zreformowac NASA.
> Panie i Panowie, do klawiszy!
Nistety, ale wciaz tlumacze, ze nie ta skala - nawet dla klawiszy jednego
kongresmana w USA.
- Ukryj cytowany tekst -- Pokaz cytowany tekst -> > Bez jaj! A co NASA
niszczyla w tym Kistlerze? Kistler
> > to taka sama firma jak np. produkujaca telewizory czy gwozdzie -
> > ma zarabiac na siebie! Nie zarobi - to na drzewo.
> Mr. STS, bez jaj! Znow Pan udaje, ze nie zna angielskiego.
> Moze przetlumacze (powtarzam oryginal dla pewnosci):
> Tlumaczenie:
> Oto przyklad: w poznych latach dziewiecdziesiatych, kilka
> malych firm finansowanych przez [prywatnych] inwestorow,
> zademonstrowalo istotny postep w opracowywaniu tanich
> pojazdow do wynoszenia ludzi na orbite. NASA odpowiedziala
> finansowaniem porownywalnego, lecz znacznie drozszego
> projektu w firmie Lockheed Martin, nazwanego X-33. Poniewaz
> inwestorzy nie mieli checi konkurowac z NASA, finansowanie
> tych malych firm urwalo sie z dnia na dzien. W roku 2001,
> po zmarnowaniu 912 mln dolarow, NASA zamknela projekt X-33.
> Do tego czasu, niektore z tych malych przedsiewziec
> zbankrutowalo. Czy na skutek zlej woli czy glupoty,
> ostatecznym efektem projektu X-33 okazalo sie zniszczenie
> prywatnej inicjatywy.
Smiech na sali!!!! :-)))
Znaczy sie firmy komercyjne placza, ze NASA chce budowac statki kosmiczne, a
nie zleca im wszystkiego!
To jest wlasnie myslenie Chapmana - zabronmy NASA robic cokolwiek
wyskobudzetowego, a pieniazki skierujmy na wlasne interesy (tych malych
firemek kosmicznych)!
Panie Zenonie, kazda POWAZNA firma komercyjna bieze ryzyko przedsiewziecia na
swoja odpwowiedzialnosc i MUSI miec dobre rozeznanie rynku, zanim sie za cos
wezmie.
O projekcie X-33 VentureStar mowila NASA od poczatku lat 90-tych, wiec czym ta
komercyja zostala zaskoczona? Chyba wlasna glupota!!!
RotaryRocket przynajmniej oficjalnie przyznala sie do porazki
finansowo-technologicznej, a nie zwlalala na to, ze jej NASA przeszkadza.
> > Tu nie o NASA chodzi, ale o to, ze wspolczesna komercja
> > (chetna inwestowania w kosmos) dysponuje za malymi (za plytkimi)
> > kapitalami i chcialaby ciegle na kredyt dzialac!
> > Postuluje Pan socjalistyczne rozdzielnictwo dla wybranych firm?
> ??? Alez skad to Panu do glowy przyszlo?
> Wrecz przeciwnie - zaprzestanie rozdzielnictwa dotacji
> budzetowych dla wybranych kilku duzych firm - wtedy
> te male, na kredyt czy nie na kredyt, ich sprawa,
> poradza sobie.
Myslenie zyczeniowe. Prosze spojrzec, co sie dzialo w firmach lotniczych, po
II-Wojnie.
Za czaso wojny kontrakty byly rozdzielane nawet malutkim fimom, bo takie byly
potrzeby logistyczno-przerobowe, a pozniej, po wojnie - juz na rynku
komercyjnym, wszystkie "malenstwa" popadaly, gdyz odciete zostaly od
panstwowego cycka tryskajacego pieniedzmi i zmuszone do ZARABIANIA na siebie.
Reforma Chapmana polega na fascynacji metodami dzialania gospodarki w
warunkach wojny.
> > A jakby same te firmy budowaly X-33 czy VentureStara
> > to by sie mialy swietnie?
> > Raczy Pan zartowac. Kryzys ekonomiczny dotyka wszystkich.
> Jak wyzej. Moze po przeczytaniu tlumaczenia Pan zrozumie?
> A moze nie wie Pan, co to sa "prywatni inwestorzy",
> i kiedy oplaca sie im ryzykowac swoim kapitalem
> wkladajac go w firme wysokiej technologii, a kiedy nie?
Wklada sie tak w firmy, ktore maja szasne na rynku masowym, a nie w
sporadyczne wozenie satelitow tel-kom. To jest zbyt wielkie ryzyko dla
inwestora prywatnego, a juz z pewnoscia za wysokie w dobie kryzysu.
> > Gdy sie reformuje budzet panstwa, czy duzej korporacji,
> > to stara sie wzorowac na sukcesach i bledach innych
> > takich przedsiewziec. Poki co nikt na swiecie nie zlikwidowal
> > rzadowej agencji aeronautyczno-kosmicznej i dal jej
> > kompetencje glownie w rece komercji. Tak dzialac widac
> > sie nie da, aby na dodatek miec sukcesy na tym polu.
> Jak wyzej. Z tego, ze nikt tego jeszcze nie zrobil,
> nie wynika, ze sie nie da. W koncu ktos muesi byc ten pierwszy.
Niestety, ale obawiam sie, ze rzad USA wolalby nie eksperymentowac u siebie.
Oni raczej eksperymentuja w krajach zamorskich.
> > Skierowanie strumienia finansowego zamiast do NASA do
> > komercji (na zasadach nawet nagrod) nie przyniesie radykalnej
> > poprawy, a wrecz przewiduje, ze przyniesie zalamanie sie
> > wszelkich smialych programow (zwlaszcza zalogowych)
> Niby czemu? Przeciez to wlasnie wpusci projekty kosmiczne
> w tryby konkurencji.
A jak?
Tak, ze za jadna pule pieniedzy bedzie sie w 10-u firmach robilo to samo, bez
doprowadzania do finalu?
(STS)
|