PROJEKT.KARTUZY.PL

Forum dyskusyjne
It is currently September 5, 2010, 1:23 pm

All times are UTC



Viewing profile - jhh

Board presence

Contact

jhh
Registered User
Offline
[ Add friend | Add foe ]
E-mail address: E-mail
PM: Send private message
MSNM/WLM:
YIM:
AIM:
ICQ:
Jabber:

Author Message

Topic: projekty domow

 Post subject: projekty domow
Posted: 1999-01-21 00:00:00 

Replies: 0
Views: 0


> Sam kupilem projekt gotowy i w trakcie budowy plulem sobie w brode. Wszyscy
> wykonawcy i architekci, ktorych specjalnie o to pytalem, mowili, ze dom
> jest przezbrojony (ma np. za gruby strop!) itp. Poniewczasie dowiedzialem
> sie, ze dom projektowany byl z uwzglednieniem szkod gorniczych. Tak sie
> sklada, ze do najblizszej kopalni mam jakies 60 km 8)
> Po wybudowaniu domu docenilem rady bardziej doswiadczonych budowlancow,
> ktorzy szczerze radzili, bym zrobic projekt indywidualny. Za projekt placi
> sie wiecej, ale jest szansa (nie zawsze chyba tak byc musi), ze oszczedzi
> sie na etapie budowy.
> Pozdrowienia
> Marek

 moze nie powinienem tego pisac bo sam zajmuje sie projektowaniem, ale wydaje
mi sie ze kupowanie projektu gotowego jest ciezka glupota. Oszczednosc jest
pozorna i msci sie jak wyzej. Jednak wazniejsze jest co innego -rozumiem ze
mieszkanie w bloku czy budowanym przez developera osiedlu przyjmuje sie z
dobrodziejstwem inwentarza, a potem pracowicie przestawia sciany i przebija
drzwi (chyba ze ktos sie lubi meczyc przez reszte zycia), ale jesli ktos juz
podejmuje (powazne w polskich warunkach) ryzyko i koszt (nie tylko finansowy)
indywidualnej budowy, to chyba po to zeby zyc potem w przestrzeni ktora mu
naprawde odpowiada? Pomijam juz (b. powazny) problem dostosowania budynku do
warunkow miejscowych (a kazde miejsce tak naprawde wymaga innej architektury),

ale mieszkanie jest sprawa bardzo wazna i bardzo osobista. To powazniejsza
sprawa niz jak z garniturem szytym na miare i kupionym w sklepie wysylkowym
-a,
per analogiam, ten szyty na miare przewaznie jest w koncu tanszy...
Oczywiscie nie twierdze ze zawsze projekt typowy jest zly -tylko, ze
przewaznie
jest nie na miejscu. Tez znam architektow ktorzy potrafia za ciezkie pieniadze

wcisnac klientowi przerazliwy kit, od ktorego kazdy projekt typowy bylby
lepszy
(oczywiscie sam sie do takich nie zaliczam ;-)). A co do kosztow... projekt
indywidualny to 4-7% kosztow inwestycji. Za pare % dodatkowo nadzory, pomoc w
kupowaniu i doborze materialow, projekty wnetrz etc. Warto oszczedzac?
Moze nieco za bardzo sie rozpisalem, ale mam nadzieje ze (pomijajac
autoreklame) temat wywola jakas dyskusje. Bardzo jestem ciekaw...
                                                                 jhh

Topic: Domy z prefabrykatow.

 Post subject: Domy z prefabrykatow.
Posted: 1999-05-06 00:00:00 

Replies: 0
Views: 0


> Czy ktos ma dom zbudowany z gotowych prefabrykowanych elementow. W ostatniej
> "Gazecie Wyborczej" (tj. 5.05) jest artykul o takich fabrykach. Jest to
> bardzo ciekawe. Zainteresowanych i tych, ktorzy juz maja taki dom prosze o
> opinie.

 przypadkiem uczestniczylem w dostosowaniu takiego domu (mniejsza o firme) do
potrzeb nabywcy; ostateczna cena wyszla ok. 40% wyzsza niz w technologii
tradycyjnej...
ogolnie -jezeli nie masz zbyt duzych potrzeb, a mieszkanie traktujesz jak tani

hotel - technologia jest OK (zwl. co do szybkosci budowy -jest rzeczywiscie
rewelacyjna); jesli masz choc odrobine wieksze wymagania -lepiej zapomnij. To
oczywiscie wylacznie moje zdanie...
                            jhh

Topic: Domy z prefabrykatow.

 Post subject: Domy z prefabrykatow.
Posted: 1999-05-07 00:00:00 

Replies: 0
Views: 0


> Nie rozumiem tych "duzych potrzeb" i "wiekszych wymagan". Czym sie rozni ten
> dom od technologii tradycyjnej, ze trzeba obnizac swoje wymagania i
> potrzeby. Zgodze sie, ze na pewno jest mniej trwalszy i krocej postoi, ale
> mysle, ze i tak spokojnie dotrwa w dobrej kondycji do mojego konca.
> Wojtek

  tyle ze nie pisalem o sprawach technicznych. Przy takiej technologii
rzeczywiscie (teoretycznie) trudniej cos zepsuc niz na tradycyjnej budowie.
Chodzi mi wylacznie o architekture i funkcjonalnosc (w mojej szkole popularne
bylo pojecie 'architektura spadochronowa'). Mialem okazje obserwowac jak
straszliwym szokiem dla przedstawicieli firmy jest prosba o dodanie jednego
okna
i przemieszczenie dwoch scian o kilkadziesiat centymetrow;  nie byliby
bardziej
zaszokowani gdyby klient zazyczyl sobie postawienia domu do gory nogami (co
akurat w tej technologii daloby sie zrobic). Pierwsza reakcja: 'w naszych
domach
nic nie trzeba zmieniac, sa idealnie zaprojektowane'. Poza wszystkim byla to
oczywista nieprawda. Okazalo sie w koncu ze (daleko idace) zmiany sa mozliwe,
ale dom przestal byc prefabrykowany, a cena wyszla dosc absurdalna...
                                 jhh (Jacek. H. Herman -jesli p. Nitka uwaza
ze
podpis to warunek konieczny potraktowania postu powaznie)

Topic: feng shui - konsultacje, projekty domow, porady dla architektow, kursy

 Post subject: feng shui - konsultacje, projekty domow, porady dla architektow, kursy
Posted: 2000-01-05 00:00:00 

Replies: 0
Views: 0


> Pewnie juz miales jakies doswiadczenia z tym zagadnieniem, wiec pozwole
> sobie
> zapytac:
> Czy jacys ludzie podchodza do tego zagadnienia na serio?
> Bo mnie akurat zawsze Feng Shiu troche smieszylo.
> Nie bierz tego do siebie. Po prostu pytam, czy np. jakies firmy (biura),
> albo rozsadni ludzie sie tym palaja.
> Pozdrowka,
> --
> Przem

  owszem, podchodza. Chinczycy i czasem Japonczycy i  Koreanczycy. Przewazajaca

wiekszosc miast w Chinach V-XVIII w. bylo budowanych zgodnie z zasadami Feng
Shui. Tym niemniej stosowanie Feng Shui w oderwaniu od kontekstu kulturowego a

zwlaszcza filozoficznego jest oczywistym naduzyciem. A zwlaszcza dotyczy to
'niepodwazalnych' regul 'Quadrat Feng Shui' (ze strawestuje Junga). Prawdziwe
Feng Shui jest oparte na taoizmie, ktory (w skrocie) wyklucza sztywnosc zasad
i
niezaleznosc od kontekstu. W zaleznosci od usytuowania domu/mieszkania,
osobowosci mieszkancow, strefy klimatycznej, a zwlaszcza czasu budowy (klania
sie astrologia chinska, o ktorej malo kto w Polsce ma pojecie) etc. tradycyjne

'ba qua' moze ulec rotacji nawet o 180 stopni albo przeobrazic sie np. w
pieciokat. Niestety, wszyscy 'eksperci' Feng-Shui z ktorymi mialem do
czynienia,
swoja role pojmowali jako wrysowanie w plan mieszkania osmiokata i odpowiednie

(wg. podrecznika) rozmieszczenie drzwi i mebli. Ew. wcisniecie wlascicielom
paru
(osmiokatnych oczywiscie) lusterek i roznych badziewnych dzwonkow czy
muszelek.
Nie wykluczam, ze sa w Polsce rzetelni adepci Feng-Shui, ale jakos o takich
nie
slyszalem. Jak pomysle ze ksztalcenie 'projektanta' Feng-Shui w Chinach
cesarskich trwalo co najmniej 18 lat i obejmowalo trzystopniowe panstwowe
egzaminy, to mi sie smutno robi...
                                        jhh (Jacek H. Herman)
dla wyjasnienia: sam sie kiedys interesowalem dosc mocno Feng-Shui (w wersji
japonskiej, nie calkiem tozsamej z chinska) i wlasnie dlatego, a tez z
opisanych
wyzej wzgledow, nigdy bym sie nie osmielil komukolwiek doradzac czy
projektowac
'zgodnie z Feng-Shui'.
Ale jesli komus zalezy na komforcie psychicznym, to moze sobie wynajac
'fachowca'. Ostatecznie, co za roznica....

Topic: feng shui - konsultacje, projekty domow, porady dla architektow, kursy

 Post subject: feng shui - konsultacje, projekty domow, porady dla architektow, kursy
Posted: 2000-01-06 00:00:00 

Replies: 0
Views: 0


(.......)
> ##############
> nie ma czegos takiego jak feng shui w wersji japonskiej czy jakiejkolwiek
> innej. Zasady sa jedne i do zastosowania wszedzie. Zmiany feng shui polegaja

> na stosowaniu odpowiednich kierunkow, kolorystyki, ustawienia mebli, itp
> Pawel
> #############

z Pana odpowiedzi wnosze ze jest Pan jednak co najmniej o klase lepszy od
przecietnego miejscowego adepta Feng Shui (prosze wybaczyc protekcjonalny ton
bynajmniej niezamierzony). Tym niemniej wiekszosc moich zastrzezen pozostaje w

mocy. Co do roznic miedzy Feng Shui japonskim i chinskim, informacje na ten
temat czerpalem z literatury japonskiej (jesli Pan sobie zyczy, przy okazji
podam zrodla -zajmowalem sie tym dosc dawno temu i musze odnalezc notatki). O
ile pamietam, roznice sa drobne, ale istotne; mozliwe ze Chinczycy maja na ten

temat inne zdanie. Wyrazy szacunku
                                   jhh (Jacek H. Herman)

Topic: Na czym nie warto oszczedzac budujac dom?

 Post subject: Na czym nie warto oszczedzac budujac dom?
Posted: 2001-01-11 19:31:45 

Replies: 0
Views: 0


Piotr Pawlak wrote:
> A ja powiem, ze najlepiej oszczedzic na PROJEKCIE. Projekt udziwniony - to
> straszne koszty np.: dachu
> --

jakies nieporozumienie... Projekty  udziwnione  robi sie wylacznie na
zyczenie p.t. Klienta (chyba ze trafisz na jakiegos
projektanta-zboczenca ktory czuje niezdrowy pociag do smurfow czy
Baby Jagi, ale tacy zdarzaja sie rzadko...). DOBRY architekt powinien
miec we krwi minimalizacje kosztow przy zalozonej technologii.
Powinien tez uprzedzac p. t. Klienta, ze niektore pomysly tegoz moga
spowodowac drastyczne podwyzszenie kosztow. Od tego jest. Jesli
architekt  na dzien dobry  proponuje wielokrotnie lamane dachy, czy
np. rozpietosci pomieszczen nie dajace sie sensownie przekryc bez
podciagow, 4 piony wodkan w domu z 1 lazienka, WC i kuchnia, to
znaczy ze cos z nim jest nie tak i trzeba poszukac innego. Imho
oszczedzanie na projekcie (np. zlecanie projektu czy przerobek
technikowi budowlanemu z uprawnieniami, bo taki bierze za to np. 1000
zl, a kompetentny architekt moze wziac 10-15x wiecej) na ogol smutno
sie konczy. Takze nalezy pamietac, ze projekt typowy wcale nie musi
byc tanszy, zwlaszcza w realizacji. Tak naprawde projekt jest jedyna
rzecza na ktorej NIE WOLNO oszczedzac. Dzieki temu jest szansa ze dom
dokladnie taki jaki p.t. Klientowi odpowiada zostanie zbudowany za
rozsadne pieniadze. W innym wypadku albo dom bedzie zupelnie nie
taki, albo koszty -powiedzmy- niezbyt rozsadne...
                                 jhh (Jacek H. Herman)

Topic: Projekty domkow

 Post subject: Projekty domkow
Posted: 2001-02-07 20:29:00 

Replies: 0
Views: 0


w takiej sytuacji nie masz sie nad czym zastanawiac -oczywiscie
parter, nawet z nieuzytkowym poddaszem. Chyba ze Ci sie marzy
widokowy belwederek na dachu...
W opisie dzialki nie podales orientacji (tzn. stron swiata) co ma
_zasadnicze_ znaczenie dla usytuowania budynku, i ksztaltu domu.
Prawde mowiac, az zal, ze przy tak pieknej dzialce rozgladasz sie za
projektem gotowym -dzieci (i wnuki) Cie przeklna...
A co do kosztow -mozesz sobie pozwolic przy rozlozystym domu
parterowym (plytszy trakt) na slabsza wiezbe, slabsze konstrukcyjnie
sciany itp. - przy odpowiednim projekcie mozna w ten sposob troche
zaoszczedzic bez wplywu na jakosc domu...
                                  Jacek H. Herman
Sort by:  

Who is online

Users browsing this forum: Tina Krawczynska,Michal Wolff,Ciru,Andrzej Garapich, prezenty and 4 guests


New posts New posts    No new posts No new posts    Announce Announcement
New posts [ Popular ] New posts [ Popular ]    No new posts [ Popular ] No new posts [ Popular ]    Sticky pozycjonowanie
New posts [ Locked ] New posts [ Locked ]    No new posts [ Locked ] No new posts [ Locked ]    Moved topic Moved topic
You can post new topics in this forum
You can reply to topics in this forum
You cannot edit your posts in this forum
You cannot delete your posts in this forum
You cannot post attachments in this forum

Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group - Pozycjonowanie